Dla niedowidzącychRozmiar tekstu: AAA
Rynek Brytyjski dla polskich kosmetyków - przedstawiciele z PPPT uczestniczyli w konferencji

12-10-2016  

 

Brytyjsko-Polska Izba Handlowa (BPCC), Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego oraz Centrum Nauk Biologiczno-Chemicznych Uniwersytetu Warszawskiego zorganizowali 28 września 2016 seminarium „Eksportuj kosmetyki do Wielkiej Brytanii” skierowane do producentów kosmetyków, którzy chcą wejść na rynek brytyjski. 

Koordynowany przez PŁOCKI PARK PRZEMYSŁOWO-TECHNOLOGICZNY S.A. Mazowiecki Klaster Chemiczny był partnerem tego wydarzenia.
Uczestników konferencji powitała Pani prof. Ewa Bulska, Dyrektor Centrum Nauk Biologiczno-Chemicznych UW, która zaznaczyła jednocześnie rolę CNBCh jako ważnego ośrodka badawczo-rozwojowego, dysponującego z nowoczesnymi laboratoriami, który otwiera się na współpracę z firmami z sektora prywatnego rozwijającymi innowacje. Pan Zbigniew Bednarski, Prezes Stowarzyszenia Mazowiecki Klaster Chemiczny podkreślił jaką rolę w rozwoju klastra miało utworzenie grupy kosmetycznej i zapewnił, że trwają prace nad nowymi tematami spotkań.
Pan Michael Dembiński, główny doradca BPCC, pokazał jak duży jest udział w rynku brytyjskim polskich kosmetyków. Zaznaczył, że Polska jest w Wielkiej Brytanii piątym co do wielkości importerem po Francji, USA, Niemczech i Chinach. Najczęściej importowane z Polski są produkty do pielęgnacji skóry, głównie kremy. W tej kategorii Polska jest czwartym co do wielkości importerem z wynikiem 54,5 mln £ wartości produkcji sprzedanej w ubiegłym roku. Jednak w innych kategoriach, takich jak kosmetyka kolorowa, sprzedaż polskich produktów nieznacznie zmniejszyła się od 2013 roku.
Pani Krystyna Rzemieniecka, która jako ekspert ma 30-letnie doświadczenie w sprzedaży w branży kosmetycznej w Wielkiej Brytanii, pracując z takimi markami jak Elizabeth Arden, Max Factor, Coty, Rimmel, Mary Quant i Body Shop w Londynie, przedstawiła krótko charakterystykę rynku kosmetycznego. Podkreślała główne trendy tzn. relatywne zubożenie najmłodszej grupy demograficznej oraz wzrost sprzedaży produktów przeznaczonych dla najstarszej grupy kobiet w wieku 50+. Rynek kosmetyków przeciwdziałających efektom starzenia jest w tej chwili najbardziej lukratywny. Zaznaczyła także, że internet stworzył zupełnie nową drogę wejścia na rynek. Blogi, fora konsumenckie, rozwój e-commerce otworzył drobnym producentom drogę do sprzedaży bezpośredniej, z pominięciem sieci handlowych.
Z kolei Pani Izabela Leśniak z Intertek przedstawiła główne certyfikaty wymagane przez rynek w Wielkiej Brytanii. Wskazywała, że dla rynku brytyjskiego bardzo ważna jest precyzyjna informacja dla konsumenta, a także testy toksykologiczne, kwestie oddziaływanie między produktem i opakowaniem, fair trade, użycie produktów pochodzenia organicznego, badania na zwierzętach.
Szybki rozwój handlu elektronicznego w Wielkiej Brytanii (która jest światowym numerem jeden na rynku pod względem wartości zakupionego produktów na klienta online) oznacza, że polscy producenci powinni rozważyć ten kanał do wejścia na rynek brytyjski. Krzysztof Łukoszyk z Grupy Raben wyjaśnił jak sektor logistyczny dostosowuje ofertę do rosnącej sprzedaży e-commerce, jak można dostarczyć produkt bezpośrednio do klienta i jakie rozwiązania są możliwe w zakresie zwrotów.
Po przerwie kawowej głos zabrał Pan Jakub Makurat z Ebury Polska, który omówił o ryzyko walutowe, jakie istnieje przy prowadzeniu działalności między Wielką Brytanią a Polską. Poruszył także zmiany wartości funta po przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii referendum ws. pozostania w Unii Europejskiej. Przedstawił także kilka prognoz walutowych na nadchodzący rok, które wskazują, że w najbliższym czasie funt będzie odzyskiwać część wartości jaką stracił w stosunku do dolara, euro i złotego.
Różnice w systemach prawnych w Wielkiej Brytanii i Polsce zostały wyjaśnione przez Pana Sebastiana Szulkowskiego z kancelarii prawniczej Adams w Londynie. Różnice te mają duży wpływ na prowadzenia działalności gospodarczej między obu krajami, w szczególności przy sporządzaniu umów z nowymi klientami. Poruszone zostały również najczęstsze rodzaje oszustw, na jakie należy uważać podczas planowania eksportu do Wielkiej Brytanii i jak firmy mogą chronić się przed takimi praktykami.
David Kennedy z firmy Lacrosse, podkreślił znaczenie używania odpowiedniego języka przy próbie wejścia na dowolny rynek eksportowy i niezbędne w przygotowaniu odpowiednich materiałów marketingowych.. Podał przykłady zabawnych sytuacji, które powstały z powodu złego tłumaczenia np. nazwę „płatki owsiane” przetłumaczono jako „mountainous oat flakes”. Podkreślił, że zazwyczaj potrzebne jest nie tyle tłumaczenie słowo w słowo a raczej transkreacja zdań.
Pani Marta Smolarek z Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej, przybliżyła jak izba może pomóc polskim firmom wejść na rynek w Wielkiej Brytanii - po pierwsze, identyfikując potrzeby rynku i produktów istniejących na rynku, ich ceny i docelowych klientów, a następnie poprzez znalezienie odpowiednich pośredników, dystrybutorów, hurtowników i sprzedawców detalicznych.
W czasie panelu eksperckiego dyskusja skupiła się na polskich markach i sposobu w jaki są one postrzegane w Wielkiej Brytanii, czy polscy producenci powinni tworzyć nowe marki na potrzeby rynku brytyjskiego czy sprzedawać produkty z nazwami, które mogą być trudne do wymówienia.
Na koniec przedstawiciele Urzędów Marszałkowskich Województwa Mazowieckiego i Łódzkiego przybliżyli programy wsparcia skierowane do MŚP w obu regionach.
W konferencji wzięło udział w sumie 29 firm kosmetycznych – niektóre posiadające doskonałe, innowacyjne produkty, które mogą bardzo dobrze sprzedawać się w Wielkiej Brytanii. Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego zapowiedział, że będzie chciał współpracować z BPCC nad podobnym wydarzeniem dla branży spożywczej.

 

« powrót

 
 
 

Marki Grupy ORLEN